Próba zespołu The GazettE odbywala sie w domu Akiry, naszczęście lider czym
prędzej kończył próbę, ponieważ miał niespodziankę-był bliskim kolegą Miyaviego,
który zaprosił ich na imprezę.
Chłopaki, to co teraz robimy?-rzucił wokalista do pozostałych-
Może pogramy na konsoli-Uru jak zawykle o niczym innym nie potrafił myslec,
chętny był również Rei- Aoi natomiast ogłosił, ze wraca do domu. Idziemy na
imprezę-ogłosił Kai-Do Miyaviego.
Kai! Ty idioto! Czemu nic nam wczesniej nie powiedziałeś-wszyscy momentalnie
spojrzeli na Rukiego- Chyba mnie poniosło-maleństwo nie bło zadowolone z wyjścia
do Meev'a, ponieważ wiedział, że Kai i on nie byli zwykłymi przyjaciółmi.
Jedynymi cieszącymi sie z tego byli:Kai i Uru. Reszta niechętnie poejchała.
Miyavi widząc swojego przyjaciela usmiechnął sie i powitał ich. No to co gotowi
szaleć?- spytał pelen entuzjazmu Meev-Taaaa, jak by nie było innych
okazji-mruknął Aoi- A wam co?-MYV chciał jedynie konketów-No bo....-Rei nie
zdążył dokończyć, gdyż meev mu przerwał- Dobra zero gadania jest
impreza-chłopaki upijali sie, Uru wraz z Reitą grali na upragnionej konsoli,
Ruki i Aoi siedzieli i gadali jak zwykle, Kai przebywał większosc czasu z
gospodarzem imprezy, idąc z piwem potknął sie i wylał piwo na konsolę- Kai!!!!
Jak ty możesz!-uru i rei krzyknęli na niego równocześnie- Ejjj, spokój chłopaki.
Toprzeciez moja konsola i to ja powinienem na niego krzyczeć, tak? -gazeciaki
spojrzeli po sobie i przytakneli- No wiec.... WIem, ze jestem nie zdarą Kai, ale
akurat mogł bys na to uwazać-Kai miał chęć pocałowania Miyaviego ale przeciez
nie mógł tego zrobić na oczach ich wszystkich nie zdradzając tejmnicy, stał i
wpatrywał sie w niego- Przperaszam. -Meev poszedł chwiejąc sie na nogach do
sypialni. wszyscy goście byli upici, sam gospodarz obudził sie w poludnie z mega kacem,
przetarł oczy i zobaczył Kaia, którego glowa spoczywała na jego torsie, tak
byli w samej bieliźnie- Kai, co ty tu kurwa robisz? Śpię, nie widac?-powiedział,
przeciągając sie, MYV wstał- My chyba nie robilismy? Nie, jeszcze do nieczego
nie doszło, ale zawsze moze jeszcze dojsc-dodał ciszej. Miyavi wypuscił z
głośnym swistem powietrze z płuc- Czekaj, czekaj cos ty powiedział? Ja?-kai
popatrzał z asiebie, robiąc za idiotę- Tak, a widzisz tutaj kogos innego? No
nie.... Ale moge którego z chłopaków zaraz zawołac jak chcesz -uśmiechnął
się-Nie!Znaczy jak nas zobaczą to koniec, po tajemnicy -Kai zbliżył sie do niego
i pocałował go, byle by tylkos ie zamknął-K-Ka-Kai? Co ty?- meev był w szoku,
ale podobało mu sie to- Zamknij sie! -wpil sie w jego usta, po chwili Miyavi
odwzajemniał pocałunki bruneta-
Ale my nie powinniśmy..... Cicho siedź!-drummer całował go po szyji, a on
odchylił głowę w tył, owszem wiedział co robi, jednak oboje nie wiedzieli ze za
drzwiami stoją ich mądrzy koledzy, drummer schodizł z całusami coraz niżej, gdy
do pokoju otworzył się drzwi-Wiedziałem!-krzyknął wokalista- Hahaha pomiędzy tą
dwójką jest coś wiecej niż przyjaźń!-uśmiechając się- Co w tu robicie?!-obej
krzyneli na nich- My? Czekamy ze sniadaniem-Uru pokazał im język- Niech ja Cię
dorwę!
***
Czekamy ze śniadaniem...XD
OdpowiedzUsuńO, haha, niezłe. :3