19.06.2012

"Dzień przed"

-Był piękny wakacyjny dzień, Tora i Chita, przyjaciółki od dziecka, a zarazem fanki Gackta, siedziały smutne, gdyż nie miały biletów na koncert,postanowiły iść na spacer, wiedziały, ze Caumi był już w mieście. Obie miaływiększość piosenek Gakuto na telefonach, większośc z nich znały na pamięć, idę starym miastem, dziewczyny śpiewały wraz z telfonem, chodziły po centrum handlowym, szalejąc po sklepach kupując różne rockowe rzeczy, wyszły spowrotem na ulice miasta-
Jestem ciekawa Tora co by było ,gdybyśmy wpadły przypadkiem na Gackta?
Wiesz zacznijmy od tego, ze miasto jest duże i są małe szanse, żeby coś takiego sie zdarzyło. A po drugie zaczęła bym z nim rozmawiać.
-Dziewczyny na samą myśl o tym sżły głupkowato sie usmiechając, Chita, która szła zamyślona nie patrzyła gdzie idzie, kiedy to sie stało-
Suimasen-spojrzała się, widząc Gakuto- Suimasen Gackt-san. Nic ci nie jest? -dziewczyna mówiła w języku japońskim-
Nie. Wszystko w porządku-odrzekł, uśmiechając się- Widzę, ze z roku na rok przybywa mi fanek. -zaśmiał się-
Czyżbym dobrze słyszał, ze obie śpiewałyście Vanille?
-popatrzyły poi sobie i powiedziały chórkiem- Hai.- wpadając chwile potem w śmiech-
Wy jesteście siostrami czy jak?
Iie, jesteśmy przyjaciólkami.
Wiecie co, wyglądacie jak prawdziwi jrockowcy, a nawet macie dobry wokal, czy wy nie jesteście w jakimś zespole?
Hai, mamy zespoł.
A jakie zajemujecie pozycje?
Ja jestem wokalistką- odrzekła Tora- A ja jestem gitarą prowadzącą- powiedziała, niespodziewając się reakcji młodszego brata Gakuto- To tak jak ja!
Hai, hai ja też sie ciesze You-san.
Dziewczyny przestańcie tak oficjalnie. Po prostu Gackt, You, ChaCha, Jun-Ji, Chirolyn.
My się chyba wam nie przedstawiliśmy, prawda? No więc ja jestem Chita, a to jest Tora. Nam również jest miło was poznać- uśmiechnęli się- Moze was oprowadzimy?-zaczęli iśc w siódemkę- Chita, a moze byś zaśpiewała ze mną?
-Spytał Caumi,patrząc na jej reakcje i czekając na odpowiedź- Ale tu? Przy ludziach?-była lekko zaskoczona- Tak, a co?
Okey, mogę spróbować-spiewali razem-idąc, Tora pokazywała im rózne rzeczy- Eeee Gackt, moze pospiewał być teraz z Torą?
Tora to co śpiewamy?-rzucił z zachętą Gackt-
Nie wiem, mi obojętnie-dziewczyny wzruszyła ramionami- To może Jesus?
No akurat to co Chita umie najlepiej, ale mogę spróbwać-uśmiechnęła się-
-kończyli śpiewać- Ej, a może pójdziemy gdzieś usiąść i sie czegoś napić?-wszyscy potaknęli, poslzi do najlepszej restauracji, siedli na dworzu zamówili picie i zaczęli sobie opowiadać historyjki kiedy Gakuto zapytał-
To idziecie jutro na koncert?-dizewczyny popatrzyły po sobie i posmutniały- Powiedizałem coś nie tak?
Nie Gackt. Nie idizemy na koncert.
Czemu?
Bo najpierw miałyśy rózne problemy i dużo spraw na głowie, a potem bilety zostały wyprzedane.-siedziały smutne, kiedy dostali zamówienia-
Ehh szkoda. Bo chciałem was widzieć. My też żałujemy-napiły się-
Ale, ale to znaczy, ze nie pójdziecie! -wyciągnął dwa bilety, pierwszy rząd oraz kulisy i podał dziewczyną-
Arigato Gackt.
-ChaCha, Jun-Ji, Chirolyn postanowili iśc poćwiczyć, bracia Gakuto skorzystali z tego, zeby odprowadzić Torę i Chitę- Moze wejdizecie na góre?
Mam nadizeję, ze chłopaki nie będą nam mieć tego za złe-weszli do mieszkania, rozsiedli sie i rozmawiali, nagle You dorwał sie do gitary Chity i zaczął grać solówke z Vanilli, jego brat zaczł na niego krzyczeć, ze to nie jego gitara, girl natomiast zabrała swój instrument i zaczęła grać Black Stone- Y:Jej Chita jesteś całkiem dobra -uśmiechnęł się-
Słuchaj mógł bym pożyczyć twoją gitarę? -brat spojrzał sie na niego- Co ty? Cicho siedź brat!- po chwili zrozumiał o co chodzi- Jasne, ale jest jeden warunek You. Jaki?
Ma wrócić cała, a nie w kawałkach, jasne? Hai, jasne jak słoneczko-zaśmiał się-
-zaczęli sie zbierac, na pożegnanie przytulili dziewczyny po przyjacielsku, po wyjściu i zamknięciu drzwi było słychać piski w ich mieszkaniu- Widzisz, mówiłam Ci, że to jest możliwe. DObra musimy być wyspane na jutro-girls położyły sie spać-


Przepraszam za jakie kolwiek błedy :) Opowiadania bedą w trakcie poprawiane jeszcze wiec nie zwracajacie na to uwagi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz