-przyjaciółki od rana chodziły nakręcone z powodu koncertu, a przeciez
jeszcze dzień przed nimi- Chita, zbieraj się!Gdzie?-spytała zaciekawiona-No do
panów Gakuto!-zachichotała tora-Ale przecież do koncertu jeszcze kilka godzin.
Moze lepiej nie będziemy im przeszkadzać?No chyba nie będą mieć nic
przeciwko-zapukały do drzwi, otworzył You-Konnichiwa You,Gackt!-przywitały się i
uśmiechnęła się-Jak tam dzień przed koncertem? Dobrze.Właśnie mięliśmy iść nas
próbę. Ale skąd wy sie tu wziełyście?Pomyślałyśmy-Chita szturchła swoją starszą
przyjaciółkę-W sumie to ja.pomyślałam, żeby tu przyjśc. Mówiłam Ci przecież, ze
to jest zły pomysł-westchnęła Chita-Może wam pomóc-spytały-Nie. Pzrepraszamy
was, ale powinniśmy iść na próbę. Innym razem pogadamy. Nie bądźcie na nas złe.
Ale...Ale Gackt? Nani o? -spytał lekko zdenerwowany- Zobaczymy sie na
koncercie!-wyszli, przyjaciółką pozostało tylko wrócić do domu-
Kilka godzin później...
-Tora i Chita były już gotowe do wyjścia,wzięły wejściówki, bilety i
wyszły-Cieszę się, że poznałyśmy Gackta-krzyknęła do przyjaciółki, ponieważ były
już na miejscu, okazałay bilety i stanęły przy scenie-To ja się cieszę, że wtedy
wyszłysmy z domu-odpowiedziała druga-
-Gackt i pozostali wyszli na scene, koncert zaczął się, ilokroć wokalista był
przy krawędzi sceny zawsze uśmiechał się do przyjaciółek, które dzień wczesniej
poznali, Chita zauważyła, że You grał na swojej gitarze, a jej stała
przygotowana, nagle starszy brat Gakutopowiedział-Chciałbym zaprosić na scenę
moje dwie nowe znajome-girls spojrzały na siebie- On chyba nie mówi o
nas?-spytała Chita- Chite i Torę!-spojrzały na Gackta i weszły na scenę-
Poznaliśmy się wczoraj, przypadkiem, ale mogę powiedizec, ze jesteście super.
Tora dzisiaj będzie ze mną spiewć, a Chita-pchnął dziewczynę w stronę swego
brata-Będzie drugą gitarą. Mam nadzieję, ze znasz melodię, tak samo dobrze jak
słowa moich utworów-zaśmiał się kiedy girl brała swoją gitarę- Myślałaś, ze po
chciałem Twoją gitarę, kotku? You!-poszła w druga stronę, na początku grała z
niepewnością, potem się rozluźniła i obie bawiły się świetnie, a po zakończonym
koncercie poszły za zespołem-Tora byłaś swietna,a taki duet jest
ekstra-uśmiechnął się You-No, ale wasza dwójka też dobrze sobie radziła,
byliście świetni-dodał Gackt-Bawiłyśmy się świetnie.Dziękujemy za bilety-weszli
do garderoby-Nie ma za co. To była dla mnie, dla nas przyjemność-dziewczyny
dostały od braci całusy w policzek- No to widzicie gdzie sie
przygotowujemy-Chita i Tora rozejrzały sie po pomieszczeniu- A co chciałybyście
o nas wiedziec? -You szturchnał brata-A może tak...-zamyślił się- Wy byście
powiedziały trochę o sobie i co o nas chciały byście wiedzieć?-cała czwórka była
pochłonięta rozmową ze nie zauważyli kiedy ChaCha, Jun-Ji,Chirolyn poszli
już-Eeeee.... Chłopaki?Gdzie ta trójca?!-spytała młodsza- Moze już poszli?My też
powinniśmy się zbierać-Chota wzięła swoją gitarę-Czekaj Chita, ja Ci poniosę
gitarę-You wziął od niej instrument i wyszli-Arigato. Tora mówiłam Ci wiele
razy, zebyś nie wydzierała się"Jesus" skoro nie wychodzi ci to. Oj tam! Oj tam!
Czepiasz sie jej-powiedział starszy brat-Ogołem jak wam sie podobało?-spytał
młodszy- Było super. To pierwsze nasze wejście na dużą scene-doszli do miejsca
zamieszkania girls- Szkoda, ze musimy sie pożegnać. Będziemy tęsknić-tora nie
kontrolowała tego co mówiła, panowie Gakuto spojrzeli na nie i przytulili
je-Przecież będizemy w kontakcie. Mam nadzieje, ze jeszcze kiedyś sie
zobaczymy-odezwała się Chita, wzięła od młodszego brata swoją gitarę, girls
poszły do mieszkania-
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz