19.06.2012

cz.2 "Koncert"

-przyjaciółki od rana chodziły nakręcone z powodu koncertu, a przeciez jeszcze dzień przed nimi- Chita, zbieraj się!Gdzie?-spytała zaciekawiona-No do panów Gakuto!-zachichotała tora-Ale przecież do koncertu jeszcze kilka godzin. Moze lepiej nie będziemy im przeszkadzać?No chyba nie będą mieć nic przeciwko-zapukały do drzwi, otworzył You-Konnichiwa You,Gackt!-przywitały się i uśmiechnęła się-Jak tam dzień przed koncertem? Dobrze.Właśnie mięliśmy iść nas próbę. Ale skąd wy sie tu wziełyście?Pomyślałyśmy-Chita szturchła swoją starszą przyjaciółkę-W sumie to ja.pomyślałam, żeby tu przyjśc. Mówiłam Ci przecież, ze to jest zły pomysł-westchnęła Chita-Może wam pomóc-spytały-Nie. Pzrepraszamy was, ale powinniśmy iść na próbę. Innym razem pogadamy. Nie bądźcie na nas złe. Ale...Ale Gackt? Nani o? -spytał lekko zdenerwowany- Zobaczymy sie na koncercie!-wyszli, przyjaciółką pozostało tylko wrócić do domu-
Kilka godzin później...
-Tora i Chita były już gotowe do wyjścia,wzięły wejściówki, bilety i wyszły-Cieszę się, że poznałyśmy Gackta-krzyknęła do przyjaciółki, ponieważ były już na miejscu, okazałay bilety i stanęły przy scenie-To ja się cieszę, że wtedy wyszłysmy z domu-odpowiedziała druga-
-Gackt i pozostali wyszli na scene, koncert zaczął się, ilokroć wokalista był przy krawędzi sceny zawsze uśmiechał się do przyjaciółek, które dzień wczesniej poznali, Chita zauważyła, że You grał na swojej gitarze, a jej stała przygotowana, nagle starszy brat Gakutopowiedział-Chciałbym zaprosić na scenę moje dwie nowe znajome-girls spojrzały na siebie- On chyba nie mówi o nas?-spytała Chita- Chite i Torę!-spojrzały na Gackta i weszły na scenę- Poznaliśmy się wczoraj, przypadkiem, ale mogę powiedizec, ze jesteście super. Tora dzisiaj będzie ze mną spiewć, a Chita-pchnął dziewczynę w stronę swego brata-Będzie drugą gitarą. Mam nadzieję, ze znasz melodię, tak samo dobrze jak słowa moich utworów-zaśmiał się kiedy girl brała swoją gitarę- Myślałaś, ze po chciałem Twoją gitarę, kotku? You!-poszła w druga stronę, na początku grała z niepewnością, potem się rozluźniła i obie bawiły się świetnie, a po zakończonym koncercie poszły za zespołem-Tora byłaś swietna,a taki duet jest ekstra-uśmiechnął się You-No, ale wasza dwójka też dobrze sobie radziła, byliście świetni-dodał Gackt-Bawiłyśmy się świetnie.Dziękujemy za bilety-weszli do garderoby-Nie ma za co. To była dla mnie, dla nas przyjemność-dziewczyny dostały od braci całusy w policzek- No to widzicie gdzie sie przygotowujemy-Chita i Tora rozejrzały sie po pomieszczeniu- A co chciałybyście o nas wiedziec? -You szturchnał brata-A może tak...-zamyślił się- Wy byście powiedziały trochę o sobie i co o nas chciały byście wiedzieć?-cała czwórka była pochłonięta rozmową ze nie zauważyli kiedy ChaCha, Jun-Ji,Chirolyn poszli już-Eeeee.... Chłopaki?Gdzie ta trójca?!-spytała młodsza- Moze już poszli?My też powinniśmy się zbierać-Chota wzięła swoją gitarę-Czekaj Chita, ja Ci poniosę gitarę-You wziął od niej instrument i wyszli-Arigato. Tora mówiłam Ci wiele razy, zebyś nie wydzierała się"Jesus" skoro nie wychodzi ci to. Oj tam! Oj tam! Czepiasz sie jej-powiedział starszy brat-Ogołem jak wam sie podobało?-spytał młodszy- Było super. To pierwsze nasze wejście na dużą scene-doszli do miejsca zamieszkania girls- Szkoda, ze musimy sie pożegnać. Będziemy tęsknić-tora nie kontrolowała tego co mówiła, panowie Gakuto spojrzeli na nie i przytulili je-Przecież będizemy w kontakcie. Mam nadzieje, ze jeszcze kiedyś sie zobaczymy-odezwała się Chita, wzięła od młodszego brata swoją gitarę, girls poszły do mieszkania-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz