19.06.2012

CZ.5 „Nowe znajomości”

już minęły dwa miesi ące od tamtego nie miłego zdarzenia,, przyjaciółki własnierozmawiały, szykując się na spotkanie znową znajomą, kiedy zadzwoniły ichkomórki, girls rzuciły się na telefony-
Ch: Tora czemu nie odbierzesz? T: Bo to Gackt. Ch: Odbierz idaj mu wyjaśnić-komórka młodszej przestała dzwonić, wiedziała, ze to jej ukochany wiecpostanowiła , ze oddzwoni-

~Ch: Konnichiwa You! ~Y: Konnichiwa Chita! Co tam u Ciebie?Jak się czuje Tora? ~Ch: U mnie dobrze. A Tora odżyła. A jak Caumi? ~Y:Caumi? Ehhh własnie sterczymi na telefonie i błaga mnie, żebym poprosil, żeby Tora wreście odebrała. Wiecsama widzisz. Pogadaj z nią. ~Ch: Dobrze, pogadam. Już i tak chciałam tozrobić. Tęsknię za Tobą! ~Y: Ja za Tobąteż CHita. –połączenie niespodziewanie urwało się-Tora daj mu chociaż szanse wytłumaczyć. Bo on nie daje spokoju You i cały czas go prosi, zebyś odebrała. Nie Chita. Czemu? Powiedzieć ci jak to było?-wyszły z mieszkania- Hai, Twojej wersji posłucham. Gdy ty poszłaś dotoalety, bo przeciez ja i You tam staliśmy, noi weszła jakaś dziewczyna,pokazując wejściówkę, weszłą do garderoby, a kiedy usłyszała ze ktos wchodzizaczeła całowac Gackta. Wiec to naprawde nie była jego wina. Ta dziewczyna musiała wiedzieć,z e wyjesteście razem. Rozumiesz? Ona Cię sprowokowała, żeby zdobyć Gakuto. A ty dałaś się podejść jak małe dziecko.–doszły do kawiarenki w której były umówione- Zadzwoń potem do niego. Cześc!-girls przywitały się, siadły, zamówiłykawę, smiały się, rozmawiały i tak zleciał im czas, friend powinny się jużzbierać, wiec pożegnały się i popędziły- Co Cię łączy z naszą koleżaneczką?Gadaj mi tu!Przecież widziałam. Niewtrącaj sie! Nie Twoja sprawa -warknęła starsza- Przy okazji to zadzwoń doGakcta. –powiedziala zdenerwowana- Nie mam po co dzwonić. Masz po co! Tylko, ze ty nie chcesz. Chcę,kiedy indziej zadzwonie. Taaa własnie widzać jak ci zależy. Nie wiem cokombinujesz z naszą nową koleżaneczką, ale mnie tu już nie będzie. –wlączyłapiosenki Gakuto, pakowała się- Eeeee CHita co robisz? Pakuje się. Nie widzac?Wracam do You –wybrała numer młodszego brata, kiedy Tora rzuciła się na niazabierając jej telefon- Tora co ty do cholery robisz? Oddawaj to! –obiewydzierały się na całe mieszkanie- Nie oddam! Musisz tu zostać. Po co? Zabawiajsię z kolezanka sama. Ja jade do You. Nie zobaczysz mnie tu wiecej! -wyrwałajej telefon i odebrała- ~Ch: Kochanie wracam do Japan. ~Y: Ale jak to? Sama?~Ch: Hai. Tora nie się tu zabawia z jej kolezanką… Przed wylotem wyslę ci sms-a oke? ~Y: DobrzeSkarbie. Do zobaczenia.

Następnego dnia nalotnisku….

-pożegnała się z friend, napisała do ukochanego, przez całylot spała, lotnisko na Okinwie- You!-rzuciła mu się na szyję- Chita. Ja też sie cieszę, ze wreszcie jesteśmyrazem. Ale, ale co się stało? Długa historia, opowiem ci wieczorem. Wiesz nawieczór miałem dla nas inne plany-pocałował ją, na jje twarzy pojawiły sięrumieńce-A ty znów o tym?-zasmiała się- Hai. Powiedz mi teraz proszę co sięstało. Hmmm to chyba dobry pomysł, nie chce gorzej załamywać Twojego brata. Widzisz poznałyśmy takądziewczynę jakis czas temu. Noi za każdym razem kiedy się spotykałyśmy to ona iTora dziwnie się zachowywały. Jak mnie poprosiłeś,żebym z nią pogadała to owszem zrobiłamto i powiedziałą ze zadzwoni, ale po spoktaniu powiedziała ze nie ma po co doniego dzwonić… Kotku ty chyba niesądzisz, ze one…. Wesz teoretycznie tego nie powiedziałam., ale jeśli nawet toniech bawi się tam z nią sama-dojechali do domu- Caumi jesteśmy! No to co? Widzisz Chita wróciła donas.-uśmiechnał się- Gackt!-girl doznała szoku widząc gwiazdę japońską w takimstanie-Nani o?-spytała zdenerwowany- Caumi wstawaj, dż się ogarnij. Bo nie mogę na Ciebie patrzec. Co zadowolona? Twoja przyjaciólka tozrobiła. Brat a co Chita ma do tego? Przestań ją oskarżać. Hai, ona ma rację.Idizemy na górę i się ogarniasz. Ja się stąd nigdzie nie ruszam.. –kończył kolejne sake- Będę tu siedział. –pociagnał go zarekę i poszli na górę- Nie może tak być. Arigato Skarbie ze przyjechałaś,bo sam bym z nim porządku nie zrobił-pojakimś czasie Caumi i You zeszli na dół,Chita przygotowała w końcu porządny obiad-Siadajacie i zajadajcie się-uśmiechneła się promiennie-Wiesz my po obiedzie skoczymy cos załatwić. Mogę jechać z wami? Iie!-krzyknęli równocześnie-Nie trzeba się od razu wydzierac. Zrozumie przecież. –spojrzała na nich-Przepraszamy-westchneli, zjedli po czym wyszli, w tym czasie we Włoszech, Tora ijej znajoma- Tora gdzie wcieło Chitę? Jajuż jej nie rozumiem. Wróciła do Japan. Oskarżyła mnie jeszcze, ze jestem z Tobą. –pocieszała ją- Mogę się spytać w ogołe jak to się stało, zetutaj przyjechałyście? Jasne, ze możesz. No wiec pewnego dnia wpadłyśmy na Gackta i zespoł. Byłyśmy na koncercie. Po roaz pierwszy stałyśmy na scenie wtedy.Ja spiewałam razem z nim a Chita grał na gitarze. I jakos tak potem wyszło, ze po koncercie nie mogłyśmy wytrzymać ipojechałyśmy na Okinawe robiąc im niespodziankę, potem ja związałam się z Gacktem, a Chita z jego młodszym bratem. Noi mięliśmy nie miła sytuacje ja byłam szpitalu. Po tym był kolejny koncert niespodzianka i wtedy właśnie stało się to-posmutniała bardziej-Ale co?Widziałam jak Gackt calował się z fanką. Ehhh nie przejmuj się. Ale wiesz powinnaś do niego zadzwonić. –w domu braci. You po wejściu do pokoju sciągnął jej bluzkę, Chita zsunęła z niego koszulę, zaczał Ją namiętnie całować, girl odwzajemniała jego pocałunki,obejmując ją You zaczal taniec języczków w jej jamie ustnej, ściągnęli spodnienie  nie przerywając sobie pocałunków i pieszczot, Chita znalazła się na podłodze, You schodził z pocałunkami coraz nizej, mlodszy brat Gakuto sciagnal jej majetczki, wszedł w nią , na pietrze niosły sie głosy Chity i You, starszy brat spał, bynajmniej próbował usna,ć spuścił się, wyszedł z niej całując ją czule- Aishiteru Chita-chan, Oyauminasai-zasnęłi-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz